Jak smarować narty biegowe?

Jak odpowiednio przygotować narty do biegania? Sklepy podpowiadają nam, że lepiej ich nie smarować bo można zrobić więcej szkody niż pożytku – ale czy to prawda ? Do tej pory wypożyczaliśmy narty i nie przejmowaliśmy się serwisem, ale przy zakupie powiedziano nam, że od czasu do czasu należy oddać je do serwisu. Dowiedzieliśmy się, że smarować należy je poza łuską – ktoś inny mówi, że tylko pod łuską. Zatem co robić? Czy w ogóle opłaca się kupować narty? Odpowiadamy, że oczywiście, że się opłaca – dlatego w tym materiale podpowiemy jak poprawnie nasmarować nasze narty, na co zwracać uwagę i na co uważać.

Należy zacząć od stwierdzenia, że smarowanie nart z łuską jest bardzo proste i nie wymaga mnóstwa pracy. Używanie tutaj różnych smarów na trzymanie, mija się z celem. A to dlatego, gdyż sama łuska powoduje już odpowiedni opór narty przy odbiciu. Jeżeli chodzi o części – czyli ślizg bez łuski – warto narty zaimpregnować – kładąc parafinę. Na naszym rynku obecnie są dostępne w 3 rodzajach: twarde (kostka), płynne (liquidy), oraz spreje. Oczywiście każda z nich wymaga innej technologii, dlatego dla początkujących polecamy sprej. Jest on najprostszy w użyciu i każda firma sprzedająca smary narciarskie ma ją w swojej ofercie. Nasze deski spryskujemy tak jak dezodorantem, oczywiście pamiętając, by ominąć łuskę. Odczekujemy 3 minuty, rozcieramy korkiem i szczotkujemy. Przydatna może być tu korko-szczotka – można ją zakupić bez problemu w dobrych sklepach. Warto tutaj podkreślić, że nart z łuską nie ma sensu smarować, byłoby to  ,,narciarskie masło maślane”.

Smarowanie nart biegowych – technika klasyczna.

Jak można się domyśleć poruszanie się na nartach techniką klasyczną wymaga specjalnego smarowania. Ma ono, w głównej mierze, za zadanie uzyskanie najlepszego poślizgu a w momencie odbicia zapobieganie cofaniu się nart.

,,Każdy krok w biegu techniką klasyczną, zgodnie z przepisami, odbywa się z zatrzymanej narty z wyjątkiem zmiany kierunku jazdy przestępowaniem, lub zmianą toru, kiedy można wykonać maksymalnie trzy kroki łyżwowe. Nawet na podbiegach”.

Dlatego dobrym sposobem na uniknięcie cofania się nart jest po prostu stosowanie – fok. Zaznaczmy tutaj, że narty biegowe o przeznaczeniu rekreacyjnym – posiadają w środkowej części, wstawki z włosiem syntetycznym, bądź też odlewany ślig. Ten z kolei przyjmuje postać łuski, lub ząbków, które zastępują smar. Faktem jest , że rozwiązanie to jest bardzo wygodne. Narty jednak mogą posiadać gorszy poślizg. Amatorom biegania, startujących w biegach masowych gorąco polecamy stosowanie nart bez łuski.

Jeżeli chodzi o smarowanie nart z łuską to w tym przypadku nie ruszamy środkowej części ślizgu, a smarowanie obejmuje tylko część przednią i tylną. Kiedy parafina wyschnie należy pozbyć się nadmiaru przy użyciu cykliny.

Profesjonaliści preferują jednak narty bez łuski. Jest bardzo dużo możliwości smarowania jednakże chodzi o zasadę aby przód i tył narty ułatwiał poślizg, a środek „trzymanie”. Różne kombinacje smarów używanych w serwisach dostosowywane są do warunków atmosferycznych – temperatury, rodzaju śniegu i wilgotności powietrza. Koszt takiego smarowania na gorąco nart z łuską, w serwisie to około 30 złotych. Smarowanie przy użyciu klisterów i gripów dla nart bez łuski kosztuje w serwisach ok. 50 zł.

Jak smarować narty łyżwowe?

W tym przypadku stosujemy tylko smary poślizgowe za całej długości narty. Dosyć podobnie jak w zwykłych „zjazdówkach”. Jeżeli nie próbujemy samodzielnie smarować nart to koszt  smarowania w serwisie, przy użyciu specjalistycznego żelazka i parafiny to wynosi około 30 złotych.

Jak używać poprawnie smaru?

W pierwszej kolejności musimy określić gatunek śniegu po którym zamierzamy biegać, oczywiście wymaga to pewnej wiedzy o ogólnym podziale śniegów pod względem ich właściwości:

  • Śniegi świeżo spadłe – posiadają płatki – wymagają one zastosowania smarów twardych, bądź pół – twardych.
  • Śniegi stare – na wskutek wahań temperatury, starszy śnieg łączony jest z nowym, co skutkuje płatkami o ostrych kryształkach, które zamieniają się w grudki lodu o zaokrąglonych krawędziach. Tutaj najczęściej używa się smarów miękkich.

Rozróżniamy także takie gatunki śniegu jak: śniegi suche (smary twarde i półtwarde), śniegi mokre (smary miękkie) oraz śniegi sztuczne – wyprodukowane przez armatki śnieżne. Posiadając wszystkie te informacje, dopiero możemy myśleć o prawidłowym woskowaniu nart. Profesjonalni zawodnicy biorą pod uwagę także wilgotność względną powietrza.

Na koniec podpowiadamy – jeżeli chodzi o zabezpieczenie nart po sezonie, to najlepiej oddać narty do serwisu, gdzie na nasze narty zostanie położona ciepła parafina.

Autor: Justyn Kusztal

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *